Problematyka utworu Aleksandra Kamińskiego pt. „Kamienie na szaniec”. Książkę Aleksandra Kamińskiego zamykają wyrazy wspaniale tłumaczące kwintesencję tej opowieści, albowiem mówią na temat „ideałów braterstwa i służby”, a także o tych, którzy potrafią „pięknie umierać i pięknie żyć”. Jednakże, podobnie do Ostatnim argumentem będzie to, że książka "Kamienie na szaniec" ma naprawdę wyjątkową fabułę, a styl jej napisania jest lekki i przyjemny podczas czytania. Nie ma się problemu z archaizmami, które przecież tak często spotykamy w książkach napisanych w XX wieku. (3/3) Rozprawka na temat różnicy pokolenia młodzieży Alka, Zośki i Rudego od naszego i czy mamy jakieś wspólne cechy, Kamienie na szaniec - streszczenie i opracowanie powieści Aleksandra Kamińskiego Obrona ojczyzny to nasz obowiązek. W poniższej rozprawce postaram się udowodnić poniższą tezę. Zacznę od najważniejszego argumetu, a mianowicie od postawy, jaką prezentowali bohaterowie dokumentu Alksandra Kamińskiego, pt. "kamienie na szaniec". lektura doskonale obrazuje prawdziwy patriotyzm. Mimo ze na postawione w temacie pytanie można odpowiedzieć wielorako, zdecydowanie uważam, ze warto walczyć i umierać w obronie ojczyzny. Historia Polski jest bardzo skomplikowana. Wiele razy nasi rodacy musieli stawać w obronie naszego kraju i nie było to wyłącznie wyspecjalizowani żołnierze, ale również zwykli ludzie oraz czasami Rozprawka z lektury "Kamienie na szaniec". Temat: Czy tak wielka ofiara bohaterów była potrzebna? Potrzebne sz… Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pyta… r3Ik. Będę starała się bronić tezy, iż to dobrze, że książka „Kamienie na szaniec” jest lekturą obowiązkową. Bohaterowie tej powieści pokazują nam, czym jes... Będę starała się bronić tezy, iż to dobrze, że książka „Kamienie na szaniec” jest lekturą obowiązkową. Bohaterowie tej powieści pokazują nam, czym jest prawdziwe bohaterstwo, uczą nas patriotyzmu, a także uświadamiają nam, że śmierć nie musi być przegraną. Po pierwsze z lektury dowiadujemy się, czym jest bohaterstwo. Rudy, Alek i Zośka wszystko, co robili, czyli np. malowanie haseł antyfaszystowskich na murach, zrywanie niemieckich flag, robili w celu poniżenia atakujących nas podczas II wojny światowej Niemców, a nie pokazania swojej odwagi kolegom. Uważam, że uczy to, iż godne podziwu jest prawdziwe bohaterstwo, a nie bohaterszczyzna. Dlatego myślę, że postawiona przeze mnie wyżej teza jest słuszna. Moim kolejnym argumentem jest to, że lektura ta nauczyła nas patriotyzmu. Myślę, iż część czytelników może odbierać czyny głównych bohaterów za niepotrzebne, gdyż w przeciwieństwie do polskich żołnierzy nie walczyli oni na froncie. Jednak robili to, co uważali za konieczne, mimo że była to tylko kropla w morzu wobec działań polskiej armii. To właśnie pokazuje nam, że każdy z nas powinien w obronie swojego kraju robić to, co jest w stanie zrobić oraz co uważa za słuszne. Uczy to też młodzież XXI w., czyli uczniów mojej klasy, iż patriotyzm nie wymaga wielkich działań, wystarczy wielka miłość do ojczyzny i odwaga. Toteż uważam, że to dobrze, iż lektura „Kamienie na szaniec” znajduje się w kanonie lektur obowiązkowych. Po trzecie powieść ta ukazuje nam, iż śmierć nie musi być przegraną. Dowodem na to jest śmierć Rudego. Mimo, że umarł w młodym wieku z powodu wycieńczenia, to umarł zwycięzcą. Przed śmiercią był katowany przez Niemców, gdyż nie chciał wydać swoich przyjaciół. Do samego końca walczył, ponieważ miał w swoim życiu priorytety i to właśnie nie czyni go przegranym. Uważam, że czytelnikowi w wieku gimnazjalnym pokazuje to, iż śmierć nie czyni nikogo przegranym. Przykładem może być śmierć przyjaciela, który przegrał z chorobą. Jeżeli jednak podczas swojej choroby pocieszał innych chorych ludzi i przechodził przez ten ciężki czas „ z uśmiechem na twarzy”, to możemy nazwać go zwycięzcą. Myślę, iż powyższy argument potwierdza, że to dobrze, iż lektura „Kamienie na szaniec” jest lektura obowiązkową. Sądzę, iż przytoczone wyżej argumenty, dowodzą słuszność mojej tezy. Oprócz wyżej wymienionych przykładów uważam, że lektura „Kamienie na szaniec” przede wszystkim uczy nas szacunku do ludzi, którzy w czasach II wojny światowej walczyli za nasz kraj. Pokazuje, jak można godnie żyć i umierać za ojczyznę. Uczy nas także przyjaźni i odpowiedzialności za przyjaciół. Oliwia Piwowarczyk Aleksander Kamiński żył w latach 1903-1978. Należał do czołowych działaczy ZHP, w czasie okupacji był jednym z organizatorów Szarych Szeregów. Przeżył dwie wojny a w jednej z nich czynnie brał udział. Jego książka stała się wiarygodną relacją o ludziach i wydarzeniach mających miejsce w niezwykle ciężkich czasach. Wszystkie postaci są w niej autentyczne i realne. Jak powiedział sam Kamiński bohaterowie jego książki byli ludźmi, którzy „potrafili pięknie żyć i pięknie umierać”. W mojej pracy chcę udowodnić jak wielkie znaczenie mają te słowa Po pierwsze, ich poświęcenie pokazuje każdemu z nas jaką postawę powinniśmy przyjąć wobec zagrożenia ojczyzny. Alek, Rudy i Zośka udowodnili swoim bohaterstwem miłość do Ojczyzny. Poświęcili swoje życie za Polskę. Wykazali się ogromną odwagą i patriotyzmem. Gdyby każdy człowiek miał takie samo podejście co oni, Polska stałaby się krajem nie do pokonania, a rodacy wzorem idealnych patriotów. Weźmy pod uwagę słynną akcję pod Arsenałem. W marcu 1943 roku aresztowano Rudego, przewieziono na Pawiak i rozpoczęto przesłuchiwanie. Poddawano go torturom. Ile musiał mieć odwagi aby pomimo strasznego bólu nie wydać swych towarzyszy? Oni również zaryzykowali życiem organizując akcję odbicia go. Podczas tej akcji został postrzelony Alek. Mimo ogromnego poświęcenia tych dwóch, młodych ludzi niedługo po akcji obaj zmarli w wyniku odniesionych ran. To tragiczne wydarzenie wstrząsnęło Zośką, który długo nie mógł się pozbierać po śmierci swych najlepszych przyjaciół. Jednak wojna wiąż trwała i Zośka dalej walczył o wspólne ideały. Po drugie, pokazali innym, że młodzi ludzie, są w stanie poświęcić swoje marzenia, cele, a nawet życie za Ojczyznę. Okazali się niezwykłą młodzieżą, dla której honor jest najwyższą wartością. Dlatego zostali uhonorowani orderami bohaterstwa. Tak opisane losy bohaterów książki w pełni potwierdzają słowa autora, że nawet w trudnych warunkach wojennych młodzi ludzi potrafili przeżywać piękne chwile, potrafili kochać, przyjaźnić się i oddawać życie za innych i za ojczyznę. Patriotyzm to miłość człowieka do swojej ojczyzny. Patriota to człowiek, który kocha swój kraj, jest gotów o niego walczyć i poświęcić na jego rzecz własne dobro. Literatura polska zawiera wiele przykładów postawy patriotycznej. Dzieje się tak, dlatego, że historia naszego kraju obfitowała w różnego rodzaju zagrożenia dla istnienia kraju. Na przestrzeni dziejów Polacy mino licznych wad i dzielących ich różnic zawsze potrafili się zjednoczyć i walczyć w obronie swojej ojczyzny. Niemal w każdej epoce literackiej możemy odnaleźć troskę o losy kraju. Autorzy tworzyli wzorce osobowe prawdziwego patrioty, wytykali narodowe wady oraz proponowali różne metody walki o byt ojczyzny. Wszystkie te zabiegi miały na celu natchnienie Polaków patriotyzmem, miały nawoływać do walki w obronie własnego kraju. Twierdzenie „utwory literackie jako źródło wzorców patriotyzmu” jest słuszne, a jego potwierdzenie spotykamy bardzo często. Uzasadnię tą tezę odwołując się do kilku postaci z różnych utworów. Pierwszą postacią, jaką chce przedstawić jest bohater noweli Henryka Sienkiewicza pt. „Latarnik”, jest nim Skawiński. Los tej oto postaci jest przykładem dziejów wielu polskich emigrantów. Musiał on przymusowo wyjechać z kraju i pracować za granicą. Odczuwał wielką nostalgię. Czytał gazety pożyczane u Falconbridge’a i szukał w nich skwapliwie wiadomości z Europy. Jego biedne stare serce, na tej wieży strażniczej i na drugiej półkuli buło jeszcze dla kraju. Najbardziej za nią tęsknił gdy: widział jaskółki, szare ptaki podobne do wróbli, śniegi na górach lub zasłyszał jakąś nutę, podobną do słyszanej niegdyś. Pewnego dnia dostał polskie książki z polskiego Towarzystwa w New Yorku. Gdy zaczął czytać „Pana Tadeusza”, drżał mu głos, litery zaczęły mu skakać do oczu, w piersi coś urwało się i szło na kształt fali od serca wyżej i wyżej, tłumiąc głos, ściskając za gardło, zaczął płakać. Przepraszał tę ukochaną, oddaloną ojczyznę za to, że się już tak zestarzał, zżył z samotną skałą. Skawiński czytając utwór Mickiewicza cofa się wspomnieniami do lat swego dzieciństwa, przypomina sobie ojczystą mowę, odzyskuje poczucie tożsamości, przypomina sobie kim jest. Następnymi postaciami są: Rudy, Alek i Zośka, czyli bohaterowie z powieści Aleksandra Kamińskiego pt. "Kamienie na szaniec". Oddali oni własne życie dla dobra ojczyzny. Z czystym sumieniem można ich nazwać patriotami. Urodzili się w tzw. dobrych domach, gdzie panowała przyjazna atmosfera pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny, uczęszczali do najlepszych szkół, Liceum im. Stefana Batorego, co ułatwiało im „dobry życiowy start”. Wielu z nich jeszcze podczas nauki w szkole średniej należało do harcerstwa. Byli oni także bardzo odważni, musieli nauczyć się żelaznej dyscypliny, zdawali sobie sprawę, że najmniejszy błąd popełniony w którejś akcji jest jednoznaczny często ze śmiercią wielu ludzi. Rudy podczas męczących przesłuchań nie zdradził kolegów, którzy planowali odbicie narodu z rąk najeźdźcy, pomagali ludziom, podtrzymywali polską kulturę i działali przeciwko Niemcom. Przyjaźń Alka, i Zośki do Rudego była tak wielka, że zdecydowali się przeprowadzić akcję odbicia Jana Bytnara z rąk gestapowców, mimo, iż wielu mówiło: „To się nie uda. Nie warto ryzykować własnego życia”. Akcja powiodła się. Rudy wrócił do przyjaciół, jednak zmarł na wskutek ciężkich obrażeń odniesionych podczas przesłuchań. Tej samej nocy z ginął Alek. Podczas próby odzyskania Rudego został postrzelony kulą w brzuch. Wydawałoby się, że po śmierci dwóch najlepszych przyjaciół Zośka załamie się i nie wróci do prowadzonej przez siebie działalności. Ten jednak po kilku miesiącach odpoczynku, uspokojenia skołatanych nerwów, powrócił do Warszawy. Przeprowadził jeszcze kilka udanych akcji. Zginął we wsi Sieczychy podczas próby wysadzania posterunku żandarmerii niemieckiej. Bohaterowie zostali odznaczeni za służbę ojczyźnie: Alek - krzyżem Virtuti Militari, Rudy, Tadzio, Zośka, Maciek i wielu innych - Krzyżem Walecznych. Myślę, że w pełni zasłużyli na te odznaczenia. Ostatnim utworem mówiącym o patriotyzmie jest „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Utwór ten przedstawia bardzo realistyczne postacie, ukazując zarówno ich zalety, jak i wady. Miejscem akcji jest Soplicowo – posiadłość szlacheckiego rodu. Autor opisuje codzienne życie mieszkańców, stosunek do sąsiadów a przede wszystkim do Ojczyzny. Charakterystyczną cechą szlachty polskiej było jej przywiązanie do tradycji i polskości oraz odrzucanie wzorców cudzoziemskich. Wśród szlachty żywa była pamięć o bohaterach narodowych takich jak Kościuszko czy Jasiński. Szlachta kochała swoją ojczyznę i zawsze była gotowa o nią walczyć. Nawet zwaśnione za sobą rody, w obliczu najazdu obcych jednoczyły się w celu wspólnej obrony swojej ojczyzny. Ukazana w utworze szlachta miała także wiele wad. Do głównych należały kłótliwość, warcholstwo i brawura. Polacy z upodobaniem procesowali się, nawet jeśli sprawa miała ciągną się latami i pochłonąć ich cały majątek. Spośród szlachty wyróżniały się jednostki wybitne mające wpływ na otoczenie. Taką osobą był Jacek Soplica, główny bohater utworu. Za młodu był warchołem, po zamordowaniu Stolnika i oskarżeniu o zdradę kraju, przemienia się w zakonnika. Pragnie odkupić swoje grzechy, całkowicie oddaje się idei służby ojczyźnie. Traktuje ją jako zadośćuczynienie za swoje winy. Jako ksiądz Robak bierze udział w kampanii napoleońskiej, bije się na wielu frontach. Jest emisariuszem, działaczem politycznym. Jacek jest wzorem prawdziwego patrioty. W literaturze polskiej motyw patriotyzmu oraz służby ojczyźnie powraca w wielu utworach. Prezentowane są postawy godne naśladowania a krytykowane wady i przywary . Polacy jednak zawsze gotowi byli do walki w obronie swojego kraju. W dzisiejszych czasach słowo patriotyzm straciło na znaczeniu. Ludzie nie doceniają wartości kultury i historii Polski, uciekają od obowiązku służby ojczyźnie. Dawniej bardzo wielkie znaczenie miały święta narodowe, przypominano historię kraju, czytano polskie książki, śpiewano narodowe pieśni dziś mało kto pamięta o nich. Zanik patriotyzmu tkwi przede wszystkim w tym, że ludzie nie mają o co walczyć, nie mają celu jakim kiedyś było wyzwolenie ojczyzny. Jednak gdyby dzisiaj istnienie Polski stanęło pod znakiem zapytania dawny patriotyzm ożyłby na nowo i Polacy stanieliby w obronie swojego kraju. Myślę, że Aleksander Kamiński napisał o swoich bohaterach, że byli ludźmi którzy potrafili pięknie żyć i pięknie umierać. Moją tezę postaram udowodnić w poniższych argumentach.: Po pierwsze trzej przyjaciele Alek, Rudy i Zośka byli bardzo oddani ojczyźnie, ponieważ chcieli wydobyć ją z rąk nieprzyjaciela. Bardzo mocno i wytrwale o nią walczyli aż do też bardzo odważni :Weźmy pod uwagę słynną akcję pod Arsenałem. W marcu 1943 roku aresztowano Rudego, przewieziono na Pawiak i rozpoczęto artykuł aby odblokować treśćMyślę, że Aleksander Kamiński napisał o swoich bohaterach, że byli ludźmi którzy potrafili pięknie żyć i pięknie umierać. Moją tezę postaram udowodnić w poniższych argumentach.:Po pierwsze trzej przyjaciele Alek, Rudy i Zośka byli bardzo oddani ojczyźnie, ponieważ chcieli wydobyć ją z rąk nieprzyjaciela. Bardzo mocno i wytrwale o nią walczyli aż do też bardzo odważni :Weźmy pod uwagę słynną akcję pod Arsenałem. W marcu 1943 roku aresztowano Rudego, przewieziono na Pawiak i rozpoczęto przesłuchiwanie. Poddawano go torturom. Ile musiał mieć odwagi aby pomimo strasznego bólu nie wydać swych towarzyszy? Oni również zaryzykowali życiem organizując akcję odbicia go. Podczas tej akcji został postrzelony Alek. Mimo ogromnego poświęcenia tych dwóch, młodych ludzi niedługo po akcji obaj zmarli w wyniku odniesionych ran. To tragiczne wydarzenie wstrząsnęło Zośką, który długo nie mógł się pozbierać po śmierci swych najlepszych przyjaciół. Jednak wojna wiąż trwała i Zośka dalej walczył o wspólne drugie, pokazali innym, że młodzi ludzie, są w stanie poświęcić swoje marzenia, cele, a nawet życie za Ojczyznę. Okazali się niezwykłą młodzieżą, dla której honor jest najwyższą wartością. Dlatego zostali uhonorowani orderami trzecie , ich poświęcenie pokazuje każdemu z nas jaką postawę powinniśmy przyjąć wobec zagrożenia ojczyzny. Alek, Rudy i Zośka udowodnili swoim bohaterstwem miłość do Ojczyzny. Poświęcili swoje życie za Polskę. Wykazali się ogromną odwagą i patriotyzmem. Gdyby każdy człowiek miał takie samo podejście co oni, Polska stałaby się krajem nie do pokonania, a rodacy wzorem idealnych patriotów. Według mnie, młodość to najważniejszy okres w życiu każdego człowieka. W tym fascynującym, niepowtarzalnym i niestety jakże krótkim czasie, młoda dusza doświadcza ogromnej liczby najrozmaitszych przeżyć i emocji, których nie doznała w dzieciństwie, a które uderzają w nią teraz z wielką siłą, kształtując osobowość młodego mężczyzny i młodej kobiety, właściwie na cały czas ich późniejszej wędrówki. Niebagatelna jest też ilość owych przeżyć, bodźców i sygnałów, oraz ich różnorodność. To właśnie w młodości ludzie często doświadczają pierwszych (a nierzadko najsilniejszych) miłości, oraz budują wspaniałe przyjaźnie i więzi z kolegami, przyjaciółmi, towarzyszami – bardzo często najlepsze, bo najtrwalsze i najprostsze ( i właśnie dzięki temu tak wytrzymałe). Jest to też niebywale ważny okres wybierania swej dalszej drogi życiowej, podejmowania pierwszych poważnych decyzji (często decydujące o całym późniejszym życiu), jak na przykład kierunek studiów i wartościowe spędzanie wolnego czasu, oraz selekcja przyjaciół i towarzyszy. Kolejnym wielkim znaczeniem czasu młodości i dorastania, są próby odkrywania i definiowania własnego ja: mych zainteresowań, snucia planów na późniejsze życie, oraz określanie swej ideologii i zasad moralnych, połączonych często z tworzeniem własnego unikalnego systemu wartości. Nie należy bagatelizować też wagi odkrywania i ustalania swych wzorców moralnych i autorytetów, które powinien posiadać każdy człowiek. Poza takimi pozytywami, jak miłość, przyjaźń, młodzieńcza beztroska, zdobywanie i rozwijanie swych umiejętności, oraz coraz większą samodzielność w życiu i przy podejmowaniu decyzji, młodego człowieka często doświadczają przeżycia smutne i trudne, a niekiedy też tragiczne. Są to przykre konsekwencje odkrywania swej dorosłej osobowości, zawód rzeczywistością „dorosłego” świata, niepowodzenia uczuciowe i integracyjne w wielu grupach, oraz rozmaite problemy związane z edukacją, zawodem i karierą. Często to właśnie poszukiwanie: wartości, drogowskazów i autorytetów jest dla młodego człowieka najważniejsze i najtrudniejsze, a im bardziej skomplikowane sytuacje i nieszczęścia dotykają młodych ludzi, tym bardziej oni potrzebują silnego wzorca i drogowskazu. We współczesnej literaturze, do której mam zamiar się dzisiaj odwołać, temat poszukiwania odpowiedzi na rozterki moralne, odkrywanie właściwej rogi życia, pytania o słuszność podjętych działań i o sens wielu uznanych powszechnie wartości, oraz kwestia posiadania właściwych - dobrych autorytetów jest stale obecny, a wręcz cieszy się bardzo dużą popularnością. Powstało przecież (i nadal powstaje) wiele tysięcy najrozmaitszych powieści, filmów i seriali młodzieżowych i obyczajowych, bazujących niemal wyłącznie na tych tematach. Czy jednak na pewno współczesny świat pozostawia młodzieży taką możliwość? Czy w naszym świecie – miejscu wiecznego pędu, wyścigu szczurów i deptania ludzkich potrzeb duchowych i moralnych, świecie w którym wszyscy mówią ci jak masz żyć, a indywidualność to cecha coraz rzadsza, czy w takim miejscu jak nasz świat jest jeszcze miejsce na poszukiwanie siebie, wytypowania własnej i tylko własnej drogi życiowej, wybieranej i kontynuowanej w poszanowaniu własnej godności i w zgodzie z naszym kodeksem moralnym? Czy w świecie nieustannie i lawinowo zalewanym morzem fałszywych proroków i kłamliwych, płaskich „autorytetów” tworzonych w fabrykach tylko dla reklamy przez sprawujące nad nami coraz poważniejszą kontrolę media rozrywkowe i korporacje, czy w takim świecie można doszukiwać się i to z pozytywnym skutkiem - prawdziwych i wspaniałych autorytetów? Jestem przekonany, że tak. W niniejszej rozprawce podam przykłady i argumenty przemawiające za stanowiskiem, jakie obrałem we wspomnianym sporze. Pierwszym utworem, do jakiego mam zamiar odwołać się w rozprawce, a której z pewnością nie mogło zabraknąć, jest „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” autorstwa amerykańskiej pisarki N. H. Kleinbaum - książki stworzonej na podstawie scenariusza genialnego filmu pod tym samym tytułem. Powieść opowiada o grupie chłopców, którzy poznają się i następnie zaprzyjaźniają w realiach nauki w elitarnej, amerykańskiej szkole – Akademii Weltona. I choć szkoła ta jest niewątpliwie najlepszą szkołą gimnazjalną w kraju, brakuje jej kilku ogromnie ważnych cech, przesądzającej o jej wizerunku u czytelników, a mianowicie brak zrozumienia dla chęci rozwijania swych talentów i zainteresowań, patrzenie niechętnym okiem na umiejętność samodzielnego myślenia i pracę nad swoją osobowością, na ogólną niechęć dyrekcji i nauczycieli na właśnie samodzielnie podejmowane przez uczniów działania, mające na celu osobisty rozwój jednostki/ucznia. Czytając, można by odnieść (całkiem zresztą słuszne) wrażenie, że szacowny gmach akademii jest niczym więcej, niż prymitywną fabryką produkującą na zamówienie dla „troskliwych i chcących dobrze tatusiów” armię wymarzonych specjalistów i ludzi pracy. Co prawda wykwalifikowaną w swym zawodzie, ale pozbawioną duszy, a za to napełnionych po brzegi żalem i frustracją, która przerodzi się następnie w cynizm i egoizm, dzięki któremu zapewnią oni swym dzieciom taki sam los. Zapewne tak stało by się również w przypadku naszych bohaterów: Neila, Todda, Knoxa, Charlesa, Richarda i Stevna, gdyby nie jeden naprawdę MĄDRY nauczyciel – Pan Keating. On to ukazuje swym uczniom piękno literatury, a zwłaszcza poezji, która oczaruje serca i dusze młodych uczniów na zawsze zmieniając ich życie. Po reaktywowaniu i wstąpieniu do tytułowego stowarzyszenia – grupy ludzi podejmujących się wyzwania prowadzenia życia w duchu poezji, w zgodzie z ideą „Carpe Diem” co znaczy „Chwytaj Dzień”, chłopcy stają się chlubnym wyjątkiem w ponurej historii swej szkoły – zaczynają prawdziwie się rozwijać i odkrywać swe ukryte pragnienia i talenty. Punktem kulminacyjnym powieści, jest występ jednego z uczniów – Neila, w sztuce Szekspira. Robi to pomimo wyraźnego sprzeciwu ojca, a należy dodać, że wcześniej dla chłopca sprzeciwienie się woli rodzica było czymś niewyobrażalnym. Prowadzi to jednak do tragedii, gdy ojciec Neila dowiaduje się, że ten wbrew jego poleceniu wziął udział w „niepotrzebnym i głupim przedstawieniu” w gniewie postanawia wypisać syna z akademii i przenieść go do szkoły wojskowej. Neil wiedząc, że to byłby właściwie koniec jego marzeń o teatrze i poezji decyduje się na krok ostateczny – jak prawdziwy członek Stowarzyszenia Umarłych Poetów jest wierny do końca przyrzeczeniu życia zawsze jako wolny i niestłamszony niczym, wierny zasadzie Carpe Diem człowiek... młody, wrażliwy i utalentowany Neil Perry odbiera sobie życie. Ta książka uczy nas jak ważny w życiu każdego młodego jest osobisty rozwój i wierność ponadczasowym ideałom. Ideałom życia w wolności i suwerenności, życia niepodporządkowanego zaborcom duszy, serca i rozumu, ale starającym się żyć za wszelką cenę w zgodzie z własnym sumieniem i głosem swej osobowości i mentalności, tak by stojąc u kresu żywota można było z czystym sumieniem rzec: nie żałuję swojego życia. A co powiedzą nad grobem ludzie pozbawieni własnych wartości? Kolejnym utworem, którym posłużę się w swojej rozprawce, jest książka, którą obowiązkowo powinien znać każdy Polak, a mianowicie: „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Twórczość tego autora jest bardzo ważna dla kolejnych pokoleń młodych polaków, gdyż A. Kamiński w swych dziełach skupia się właśnie na młodzieży. W dorobku owego pisarza, oprócz takich arcydzieł, jakimi są jego powieści dokumentujące działania młodych harcerzy w czasie Drugiej Wojny Światowej („Kamienie na szaniec”, „Zośka i Parasol”) jest duża ilość utworów biograficznych i książek opowiadających o życiu harcerskim. Nie należy kwestionować przecież wagi przynależności do harcerstwa Rudego, Alka i Zośki, czyli Janka Bytnara, Macieja Dawidowskiego i Tadeusza Zawadzkiego – głównych bohaterów „Kamieni...”. Bohaterowie – mało kto tak zasługuje na to miano tak jak oni! Poznajemy ich w przedziale wiekowym 18/19 lat (początek wojny) – 22/23 lata (rok 1943 - śmierć). Beztroskie lata nauki, zawierania przyjaźni i przeżywania pierwszych poważnych miłości, zostały nagle przerwane przez straszliwe widmo wojny, niszczące i przekreślające wszystkie plany młodych Polaków. Zanim jednak napiszę o działaniach, jakie ci niezwykli młodzieńcy podjęli, dwa słowa o ich dzieciństwie i życiu rodzinnym. Alek i Rudy pochodzili z podobnych domów. To znaczy, że mimo różnic w zawodach i pasjach obu rodzin (Rudy pochodził z domu nauczycieli – inteligentów, a ojciec Alka był kierownikiem fabryki), oboje wychowani zostali w duchu miłości, solidarności i uległości, a przede wszystkim – w poczuciu gorącej miłości do ojczyzny i prawdziwego patriotyzmu, objawiającego się szczerą chęcią chłopców do naprawy sytuacji polskiej po odzyskaniu niepodległości. W obu domach panował dostatek i chłopcy mogli rozwijać się w tych kierunkach, w których czuli się najlepiej. Oboje byli bardzo uzdolnieni, z tym, że Rudy utalentowany był w kierunku przedmiotów ścisłych, technicznych i plastycznych, a Alek wiódł prym we wszelkich próbach sportowo siłowych (jednak w niektórych ustępował Zośce) i humanistycznych. Obu charakteryzowały jednak wielkie osobowości nad którymi dodatkowo jeszcze cały czas pracowali i które kształtowali poprzez liczne wyzwania i próby. Byli też (właściwie wszyscy trzej) podobni do siebie z charakteru – gromadzili wokół siebie ludzi o podobnych zainteresowaniach i przewodzili im. Tadeusz Zawadzki, był natomiast cichym spokojnym chłopcem, wywodzącym się podobnie jak Rudy, z domu inteligenckiego. Już w bardzo młodym wieku objawiły się w nim: wielki i mocny charakter, oraz duże i naturalne zdolności przywódcze, dzięki którym został później w czasie wojny wybrany na dowódcę grup dywersyjnych w okupowanej Warszawie. Tak samo jak Rudy i Alek, pracował nad swoim charakterem i rozwijał się w tych kierunkach, które sprawiały mu najwięcej radości. Gdy nadeszła wojna, pierwszym co zrobili młodzi przyjaciele, było udanie się wraz z harcerzami się na wschód, gdzie mieli dołączyć do wojska, jednak na wskutek agresji radzieckiej na Polskę, zmuszeni byli wracać przez zrujnowany niespodziewaną klęską kraj, gdzie napatrzyli się na zniszczenia i cierpienie niewinnych. Te przeżycia wstrząsnęły nimi tak mocno, że po powrocie do stolicy od razu zabrali się za pracę na rzecz zajętej przez nazistów Warszawy. Początkowo były to prace remontowe po bombardowaniach, następnie pomoc przy drukowaniu i roznoszeniu ulotek propagandowych, potem już wielka akcja małego sabotażu, która była jednak wstępem do Dywersji – zbrojnym wystąpieniom przeciwko Hitlerowcom, wystąpieniom, przez które wszyscy trzej stracili życie. Najpierw Rudy – aresztowany przez GESTAPO i katowany na posterunku niemieckich służb, nigdy nie ujawnił nawet małego szczegółu swym oprawcom. Przyjaciele nie zapomnieli jednak o nim i zorganizowali akcję odbicia Rudego – słynną akcję pod Arsenałem, w wyniku której, wskutek poniesionych ran zmarł także Alek. Przyjaciele odeszli tego samego dnia. Zośka żył jeszcze pół roku, w czasie których dowodził różnymi akcjami dywersyjnymi. Zginął w czasie ataku na niemiecką stację graniczną w Sieczychach. Postacie przyjaciół i bohaterów: Janka, Macieja i Tadeusza są wzorem dla współczesnej młodzieży, ponieważ potrafili oni podejmować słuszne decyzje i bronić ich, oraz dlatego, że byli wierni ideałom, które całym swym życiem pięknie prezentowali i ponieważ potrafili pięknie umierać, ale przede wszystkim pięknie żyć. Dlatego właśnie dla całego narodu za który zginęli, są autorytetami i prawdziwymi drogowskazami na całe teraźniejsze i późniejsze życie. Kolejnym, a zarazem ostatnim utworem, którego analizę wykorzystam przy temacie mojej rozprawki, jest powieść obyczajowa dla młodzieży wydana zaledwie przed rokiem, a mianowicie „Bransoletka” napisana przez polską autorkę - Ewę Nowak. Niektórzy po zapoznaniu się z podaną książką mogą przeżyć zawód – w powieści brak decyzji i wydarzeń tak tragicznych, jak w „Kamieniach na szaniec”, czy w „Stowarzyszeniu Umarłych Poetów”, nie ma też tam postaci wybitnych. Pani Nowak w swej książce postawiła na jak najbardziej zwyczajnych bohaterów i na bardzo częste (i przez to tak bliskie wielu nastolatkom) problemy, które ich dotykają. Ponadto powieść broni się tym, że jest pisana z pierwszej osoby, co daje możliwość dogłębnego zapoznania się z problemami głównej bohaterki – narratora. Główną postacią książki jest Weronika – najzupełniej pospolita uczennica trzeciej klasy gimnazjum z typowymi problemami dorastającej młodzieży (ignorująca cię matka, czepialski ojciec, chamski brat, obrzydliwy pies, denerwująca najlepsza przyjaciółka, poczucie bycia nieważną i ignorowaną przez całe społeczeństwo, wreszcie, nieszczęśliwe zakochanie i w konsekwencji złamane serce) młodzieży. Wszystko w dotychczasowym życiu Weroniki zmienia się jednak, gdy zapisuje się ona (zresztą niechcący) na zimowe kolonie teatralne. Wydarzenia i emocje, jakich tam doświadczy, wraz z pomocą nowych, niezwykłych koleżanek i kolegów, oraz radom udzielanym przez tajemniczą instruktorkę kolonii – Panią Salomeę, na stałe zmieniają sposób patrzenia na świat przez dziewczynę. Ważnym wątkiem u utworze, są perypetie miłosne dziewczyny. Na początku poznaje ideał – Łukasza, którego jednak jedynym powodem zbliżenia się do koleżanki, było przysłowiowe „wykorzystanie” jej do własnych celów. Następnym delikwentem, tym razem poznanym na koloniach, był Olek – kuzyn Łukasza, który zachęcony mylnie odbieranymi od Weroniki sygnałami zaczął się do niej zalecać, jednak został odtrącony przez dziewczynę. Ostatnim ważnym dla tego wątku chłopcem jest Karol – niepełnosprawny, nieśmiały dziewiętnastolatek, który początkowo budzi w Weronice niechęć, a po odkryciu jego „sekretu” fascynację, która następnie przeradza się w miłość. Powieść uczy nas, że młodzież potrzebuje pomocy w swych problemach, co może osiągnąć dzięki pomocy odpowiednich wzorców, rówieśników, oraz dzięki pasji – w tym przypadku jest nim teatr. Osiąga spokój i radość życia, mimo wszystkich współczesnych trosk i niepokojów, które wcale nie zniknęły. Po prostu trzeba nauczyć się odpowiednio sobie z nimi radzić. Pytanie postawione we wstępie do rozprawki brzmiało „czy młodość to czas poszukiwania wzorów, wartości i drogowskazów”? Patrząc przez pryzmat omówionych wyżej dzieł – trudno się z tym nie zgodzić. „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” ukazuje przecież (przynajmniej początkowo) zupełnie zwyczajną młodzież, rozwijającą się w złych i narzuconych warunkach, która dzięki zbawiennym wpływom nauczyciela języka angielskiego i poezji, w którą wprowadza swych uczniów. W „Bransoletce” bohaterami też są pospolici (czy aby na pewno?) gimnazjaliści, przedstawieni na dodatek w bardzo zwyczajnych sytuacjach. Dzięki pasji i mądrościom przekazanym przez nowe koleżanki i nauczycielkę, oraz dzięki miłości, główna postać niczym Ebenezer Scrooge z „Opowieści Wigilijnej” Charlesa Dickensa, weryfikuje i zmienia całe swoje dotychczasowe postępowanie. Z „Kamieniami na szaniec” nie jest już tak łatwo. Bohaterowie tego arcydzieła polskiej literatury czasów Wielkiej Wojny żyli przecież naprawdę i z pewnością nie można o nich powiedzieć - „zwyczajna młodzież”, bo byli wręcz ogromnie, niesamowicie niezwykli. Czasy w których działali, także były wyjątkowe przez swoją tragiczność. Uważam, że bohaterowie dzieła A. Kamińskiego, przez swoje autentycznie bohaterskie czyny są najdoskonalszym wzorem do naśladowania dla każdego młodego Polaka. To w jaki sposób żyli i umierali nie nadaje się do streszczenia w jednej rozprawce. To trzeba przeczytać i wprowadzić w czyn. Tak. Młodość to zawsze i dla każdego, czas poszukiwania dobrej drogi życia. Stosując się do zasad postaci z omówionych książek, na pewno przeżyje się je tak jak należy.

kamienie na szaniec miłość do ojczyzny rozprawka