Będzie się męczyć, ale wytrzyma. Przekładając to na związek: jeden facet zawodzi stale, umawia się i nie przychodzi. Ona się z nim pomęczy chwilę, ale ostatecznie odejdzie. Drugi facet najpierw umówi się z nią kilka razy i będzie przeuroczy, będzie ją bawił, komplementował i na koniec rzuci, że w sobotę zadzwoni. Jak to?! Dlaczego facet nigdy mi tego nie powie?! Spokojnie. Zastanówmy się nad tym na spokojnie, bez zbędnych emocji. A czy kiedykolwiek usłyszałaś coś podobnego? Także wątpię. Czy oznacza to więc, że liczy się tylko męska satysfakcja? Nie, skądże, ale sami wiemy, jak to zazwyczaj wygląda. Każdy z nas ma swoje preferencje dotyczące partnera życiowego. Jednakże istnieją pewne cechy charakteru, które przyciągają uwagę i sprawiają, że kobieta staje się bardziej pożądana w oczach mężczyzn. Każdy mężczyzna ma swoje upodobania, jednakże istnieją pewne cechy charakteru, które są pożądane przez większość z nich. Kobiety, które posiadają te cechy, są Mamy na coś ochotę, oczekujemy czegoś, a mimo to mówimy: "Nie, nie trzeba.”. Ktoś nam się podoba, ale uparcie gramy w kotka i myszkę, udając brak zainteresowania. Takie zachowania nie prowadzą do niczego dobrego. Powodują ciągłe uczucie frustracji. Tymczasem w każdej zdrowej relacji podstawą jest rozmowa. . Wielokrotnie sama się spotkałam z takimi przypadkami że mężczyźni byli bardzo spięci,zestresowani w kontakcie ze mną i nawet im sie głos trząsł , nie wiedzieli co ze sobą zrobić i swoimi rekami.Podczas gdy z innymi kobietami nie mieli oporów i swobodnie potrafili rozmawiać to podchodząc do mnie ,włączał się im stres. Jak facet spotka kobiete swojego życia to oświadcza się bardzo szybko bo boi się że kobieta mu jeszcze uciekanie. Wtedy żaden facet nie przetrzymuje kobiety w nieskończoność a pół roku QboM6K. Łatwo napisać – „powinien”, „nie powinien”. Życie jest przecież bardzo skomplikowane, prawda?Wiem o tym. Jednak są rzeczy, które wysyłają jasny komunikat, niepodlegający dyskusji: „nogi za pas i wiej”. Na to nie możemy sobie krytykował Twój wygląd„Złotko, a gdybyś tak schudła z 10 kilogramów…”, „Kochanie, idź na kurs makijażu, malujesz się fatalnie”, „Oj…wyglądasz jak moja babcia”. Przesadzam?Niestety nie. Istnieje wiele „panów”, którzy codziennie (ba, kilka razy dziennie) poniżają swoje partnerki, komentując ich wygląd w niewybredny sposób. Tacy mężczyźni celowo pracują nad obniżeniem poczucia wartości własnej kobiety. Robią to często dlatego, że sami mają ze sobą problem i obawiają się porzucenia. Upokarzając ją, w chory sposób zapewniają sobie jej wierność. Robią wszystko, by partnerka uwierzyła w ich słowa i była przekonana o tym, że absolutnie nikt inny nie doceni jej jako kobiety. To sposób kontrolowania, nadużycie emocjonalne, z którego mężczyźnie niezwykle trudno się wyleczyć, a kobiecie uwolnić od Cię oszukiwałPrzekonywanie Ciebie, że monogamia jest nienaturalna, że mężczyzna musi mieć kogoś na boku to szczyt chamstwa. Ile jednak kobiet milcząco akceptuje zdrady swojego mężczyzny, wierząc w jego słowa?Prawda jest taka, że decydując się na związek, partnerzy biorą na siebie pewne obowiązki, cieszą się też wieloma prawami, korzyściami. Nie można przyjmować tylko bonusów, a od siebie dawać cierpienie…Tak to nie działa! Kobieta, żona, matka. Po krótszym zastanowieniu - w takiej właśnie kolejności. :) Miłośniczka książek i zapadającego w pamięć kina. Nie wie co to nuda. Choć czasami tęskni za chwilą wytchnienia, ma wpisaną w geny potrzebę podejmowania ciągle nowych wyzwań. fot. Panthermedia Wcześniej nawet nie podejrzewałam, że drobne damskie sztuczki potrafią tak bardzo pomóc w zdobyciu, utrzymaniu i wychowaniu faceta. To naprawdę działa! fot. Panthermedia Z Iwoną przyjaźniłyśmy się od dziecka. Byłyśmy jak siostry. Różniło nas tylko jedno: ona dobrze wiedziała, jak postępować z facetami, a ja wręcz przeciwnie. I wciąż popełniałam te same błędy. Wyszłyśmy za mąż za dwóch przyjaciół ze studiów. Wybudowaliśmy wspólnie dom bliźniak, w którym mieliśmy być szczęśliwi. Jednak mój Andrzej szybko zaczął mnie zdradzać, po czym zostawił z synem i kredytem do spłacenia. Iwona zaś żyje szczęśliwie z Robertem, otoczona wielbicielami, których trzyma na bezpieczny dystans. Jak ona to robi? Ma swoje sposoby. Na przykład w każdy weekend serwuje rodzinie wypieki. Do dziś Robert jest przekonany, że jego cudowna żona piecze je wtedy, gdy on pracuje kilkanaście godzin na dobę, by mieli za co żyć na poziomie, który Iwonkę zadowoli. Nawet do głowy mu nie przyjdzie, że specjalność pani domu – rogaliki, którymi on się tak zachwyca – ona kupuje w pewnej cukierni. Mało tego. Gdy kiedyś wstąpili razem do tej cukierni, a Robert wykrzyknął: „Zobacz, zupełnie takie same jak twoje!”, Iwona bez mrugnięcia okiem wypaliła: „Skarbie, moje są na pewno o niebo lepsze”. Choć Iwona nigdy nie pracowała, to Robert – szef całkiem sporej firmy, którą prowadzi z powodzeniem od kilkunastu lat – jest przekonany, że bez niej by sobie nie poradził. Czy muszę dodawać, że to Iwona ze wszystkich sił utwierdza go w tym przekonaniu? Ja w tym czasie zdążyłam się rozwieść i zmienić kilku narzeczonych, z którymi doznałam więcej upokorzeń niż szczęścia. Iwona nie mogła się nadziwić, jak ja to robię, że pakuję się w takie historie. Sama nie umiem wytłumaczyć, czemu każdy wybrany przeze mnie facet z czasem okazywał się nieodpowiedzialnym dupkiem. Ale też odrzucałam każdą propozycję przyjaciółki, która naprawdę starała mi pomóc w znalezieniu i zatrzymaniu kogoś porządnego. – Iwona, to, co ty robisz w swoim małżeństwie, jest dla mnie zwykłą manipulacją. Ja stawiam na szczerość – tłumaczyłam jej. A ona pukała się w czoło. – Zobacz, kochana Małgosiu, jak wyszłaś na tej swojej prawdomówności. Tak było do momentu, gdy mój ostatni amant stwierdził, że nie powinnam wysyłać do niego tylu SMS-ów (czyli dwóch dziennie), bo czuje się osaczony; jak będzie chciał, sam się odezwie. Przejrzałam na oczy, gdy zobaczyłam go na zakupach w supermarkecie, z żoną i dwójką dzieci. Wtedy powiedziałam: – Dość! Iwona, zrób coś! Ratuj, siostro! Przyjaciółka natychmiast zabrała się do roboty. – Najważniejsze to zrobić na facecie wrażenie – oznajmiła mi. – Musisz wreszcie się za siebie wziąć. Zapisała mnie do dietetyka, wysłała do fryzjera, przejrzała garderobę. Zaczęła się moja przemiana z ciepłej, czułej opiekunki, która wszystko zrozumie, w kobietę wampa, której nie oprze się żaden mężczyzna. Po trzech miesiącach nie mogłam poznać samej siebie: szpilki, kilka kilo mniej, mini i seksowna fryzura. Faceci oglądali się za mną na ulicy, zaczepiali, a Iwonka mówiła tylko: – Nie zwracaj na nich uwagi. W czerwcu moja firma organizowała wyjazd integracyjny szefów regionów jednej z sieci telefonicznych. Musiałam być na miejscu, by wszystkiego dopilnować. Przyjaciółka spakowała moje najlepsze ciuchy, nauczyła robić ekstramakijaż i dała kopniaka na szczęście. Jej wskazówki zadziałały natychmiast. Na Miśku – dyrektorze z centrali – zrobiłam aż takie wrażenie, że podczas szkolenia nie mógł oderwać ode mnie oczu, a na wieczornej balandze – rąk od moich pośladków. – Iwona, co mam robić?! – zadzwoniłam do niej ukradkiem w lekkiej panice. – On chce mnie zaciągnąć do łóżka. Też mam ochotę. – Ani mi się waż! – powiedziała surowo. – Pamiętaj, facet musi przebiec kilka okrążeń, zanim dostanie to, czego chce. Inaczej nie będzie tego szanował. Weź na wstrzymanie. I nie pij już więcej. Trzymałam więc Miśka na dystans, choć jego wzrok stawał się coraz bardziej maślany. Cóż, byłam tam przecież służbowo. Musiałam zachować się profesjonalnie, a nie iść do łóżka z klientem… A on był taki fajny! Może trochę za pulchny, ale za to uśmiechnięty, zabawny i wpatrzony we mnie jak w obrazek. Po powrocie dzwonił, szukał pretekstów do rozmowy, aż w końcu umówiliśmy się na kawę. Przyszedł z bukietem białych lilii. „Jaki romantyczny” – pomyślałam i już mnie miał. Był rozwiedziony, bez dzieci, żadnych kłopotów z byłą żoną. Zaciągnęłabym go do siebie już po tym spotkaniu, gdyby Iwona wcześniej mi nie powiedziała, że mogę go zaprosić dopiero, gdy dotrwa do trzeciej randki, a ona wtedy zajmie się moim synem. Misiek dotrwał. – Kochanie, szaleję za tobą! – rzucił się na mnie, gdy tylko zamknęłam za nami drzwi. Pewnie z powodu długiego postu tej nocy okazałam się demonem seksu. W nagrodę rano mój Misiek zrobił mi śniadanie do łóżka. Wyraźnie czuł się jak u siebie. Nie speszył go nawet mój syn, który wrócił od Iwony. Po kilku tygodniach stwierdził, że może by się do mnie wprowadził. – Za wcześnie – zawyrokowała przyjaciółka. – Będziesz tego żałować. Ale ja byłam zakochana po uszy. Żałowałam już po kilku dniach. Znowu facet mówił mi, co mam robić, komentował moich przyjaciół, damskie pisemka i był tak pewny swojej władzy nade mną, że przestał się starać. Zeźliło mnie ostatecznie, gdy sporze z moim synem wziął jego stronę. Nie pytając Iwony, wyrzuciłam go z domu. Misiek najpierw się obraził. Potem wydzwaniał, że nie może beze mnie żyć. Cóż, mnie też było ciężko bez niego przez te kilka tygodni, ale nie wiedziałam, jak z twarzą wybrnąć z sytuacji. Z pomocą stawiła się Iwona. Przyniosła używaną szczoteczkę do zębów i napoczęty flakon wody po goleniu. – Poczuł się zbyt pewny siebie, więc trzeba mu utrzeć nosa. Jeśli będzie wypytywał, nic nie mów – pouczyła mnie. Łaskawie pozwoliłam Miśkowi zaprosić się na kawę, a potem – rzecz jasna nie bez oporów – wpuściłam do mieszkania. Z łazienki wyszedł zmieniony, z pytaniem, kto tu mieszka. Bąknęłam tylko coś pod nosem. Wybiegł wściekły, trzasnąwszy drzwiami. – Do bani te twoje rady! On już nie wróci – chlipałam Iwonie do telefonu. Zadzwonił, gdy tylko się rozłączyłam. Przepraszał. Zapewniał, że on drugiego rozstania nie przeżyje. Błagał o jeszcze jedną szansę. Zgodziłam się i do tej pory nie żałuję. Czasem korci mnie, by mu powiedzieć o tej całej tej szopce wymyślonej przez Iwonę, ale zawsze gryzę się w język, bo pamiętam jeszcze jedną jej radę: nigdy nie mów facetowi prawdy, tylko prawdy, a zwłaszcza całej prawdy! Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA Naciąg manualny - rodzaj mechanizmu w zegarku automatycznym, w którym energia do jego napędu pochodzi z naciągu sprężyny. W przypadku naciągu manualnego, sprężyna jest naciągana poprzez nakręcanie zegarka przy pomocy koronki. Proces ten należy powtarzać przez około dwa dni, przy czym najwyższej jakości zegarki tego typu mogą wytrzymać na jednym nakręceniu nawet dwa tygodnie. Najpopularniejsze zegarki Regularna dawka inspiracji Magazyn Brasty używa plików cookie, aby zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z naszej witryny. Jeśli będziesz nadal korzystać z naszych usług, założymy, że akceptujesz pliki cookie. Używamy plików cookie, abyś mógł korzystać z najlepszych usług. 13 Jestę mężczyzną i wszystkie te żeczy to idiotyzm, pisała to druga kobieta co równie dużo wie o mężczyzach co Conchota Wustr. Jeżeli w dzisiejszych czasach hobby to robienie sobie make-up'u oraz robienie milion zdjęć na instagrama, to jest równie kreatywna co posłowie z bilbordów reklamowych. Kobieta powina znać swoją wartość a nie udawać niedostępną, udajecie księżniczki a za parę lat będziecie pytać o kartę stałego klienta! 0 Rzeczy * bardzo prosze nie rańmy oczu pomijając mogę na jestę 2 To, że kobieta sie maluje czy "robi zdjęcia na instagrama" nie oznacza, że nie kieruje sie już innymi wartościami . Jestem kobietą, przyszłą księgową ( także tak umiem dostosować ubiór w zależności od sytuacji) , potrafię gotować i sprzątać ( nie nie boje sie ubrudzić czy zniszczyć paznokci) potrafię również pracować ( zaczęłam już jako 17 latka choć sytuacja w domu tego nie wymagała). Dodam na koniec, że zanim weźmie się Pan za pisanie komentarzy niech sięgnie Pan po słownik bo niestety takimi RZECZAMI się Pan nie popisał. 4 3 Po pierwsze, w tytule pada słowo "zachowań", a ja tutaj widzę w pierwszym punkcie nazwę przedmiotu. To jest zdecydowanie mylne, jeśli zaznaczasz, że będą jakieś kategorie, trzymaj się ich, a nie piszesz w cały świat. Po drugie, jeśli już pada wcześniej wspomiane hasło "czerwona szminka", to dlaczego zdjęcie, które zostało załączone do tego punktu, ukazuje dziewczynę z ustami pomalowanymi kosmetykiem w odcieniu nude? Po trzecie, w momencie, kiedy piszesz o dresach i eleganckiej spódniczce, to który z tych dwóch ciuchów obrazujesz za pomocą zdjęcia, na którym osoby są ubrane w top, sweterek i jeansy? Po czwarte, zaintrygował mnie punkt nr 7 "Podczas choroby zaopiekuje się swoim dużym miśkiem", poprzez duży masz na myśli swojego partnera, a piesek ma go symbolizować, czy może masz po prostu na myśli psa, a skoro reprezentuje chorego zwierzaczka, to uznałaś, że właścicielka powinna go wszędzie ze sobą zabierać jak np. do kawiarni czy restauracji? 3 Głupota zobaczyłem z ciekawości ale no durne xD Bo każdy potrafi wysłuchać i wspomóc kogoś albo sie śmiać i być konfortowym przy każdym. Każdy ma inne typy niektórzy głośnych lasek nie lubią jak i może wicewersa 1 a gdzie ze jest dobra in bed 0 0 ciekawe jak jej niedostępność ujrzy kupe kasy...albo gościa co wyglada jak Ken....i cała filozofia w pi......pozdraiem niedostepne z czeronymi ustami i sztucznymi częściami 0 3 Po pierwsze, w tytule pada słowo "zachowań", a ja tutaj widzę w pierwszym punkcie nazwę przedmiotu. To jest zdecydowanie mylne, jeśli zaznaczasz, że będą jakieś kategorie, trzymaj się ich, a nie piszesz w cały świat. Po drugie, jeśli już pada wcześniej wspomiane hasło "czerwona szminka", to dlaczego zdjęcie, które zostało załączone do tego punktu, ukazuje dziewczynę z ustami pomalowanymi kosmetykiem w odcieniu nude? Po trzecie, w momencie, kiedy piszesz o dresach i eleganckiej spódniczce, to który z tych dwóch ciuchów obrazujesz za pomocą zdjęcia, na którym osoby są ubrane w top, sweterek i jeansy? Po czwarte, zaintrygował mnie punkt nr 7 "Podczas choroby zaopiekuje się swoim dużym miśkiem", poprzez duży masz na myśli swojego partnera, a piesek ma go symbolizować, czy może masz po prostu na myśli psa, a skoro reprezentuje chorego zwierzaczka, to uznałaś, że właścicielka powinna go wszędzie ze sobą zabierać jak np. do kawiarni czy restauracji? 1 a gdzie ze jest dobra in bed 0 ciekawe jak jej niedostępność ujrzy kupe kasy...albo gościa co wyglada jak Ken....i cała filozofia w pi......pozdraiem niedostepne z czeronymi ustami i sztucznymi częściami 3 Głupota zobaczyłem z ciekawości ale no durne xD Bo każdy potrafi wysłuchać i wspomóc kogoś albo sie śmiać i być konfortowym przy każdym. Każdy ma inne typy niektórzy głośnych lasek nie lubią jak i może wicewersa 13 Jestę mężczyzną i wszystkie te żeczy to idiotyzm, pisała to druga kobieta co równie dużo wie o mężczyzach co Conchota Wustr. Jeżeli w dzisiejszych czasach hobby to robienie sobie make-up'u oraz robienie milion zdjęć na instagrama, to jest równie kreatywna co posłowie z bilbordów reklamowych. Kobieta powina znać swoją wartość a nie udawać niedostępną, udajecie księżniczki a za parę lat będziecie pytać o kartę stałego klienta! 0 Rzeczy * bardzo prosze nie rańmy oczu pomijając mogę na jestę 2 To, że kobieta sie maluje czy "robi zdjęcia na instagrama" nie oznacza, że nie kieruje sie już innymi wartościami . Jestem kobietą, przyszłą księgową ( także tak umiem dostosować ubiór w zależności od sytuacji) , potrafię gotować i sprzątać ( nie nie boje sie ubrudzić czy zniszczyć paznokci) potrafię również pracować ( zaczęłam już jako 17 latka choć sytuacja w domu tego nie wymagała). Dodam na koniec, że zanim weźmie się Pan za pisanie komentarzy niech sięgnie Pan po słownik bo niestety takimi RZECZAMI się Pan nie popisał. 4 nieznajomanieznajoma Dołączył: 2014-03-23 Miasto: warszawa Liczba postów: 1321 1 września 2015, 11:08 Ostatnio kompletnie mi nie wychodzi z facetami . Spotkałam się w ostatnim czasie chyba z 4 i żaden nie chciał kontynuować znajomości . Z pierwszym byłam w galerii handlowej i coś zjeść , ale stwierdził , że kompletnie o siebie nie dbam , że nie potrafię się malować , włosy mam tragiczne a moja skóra nie widziała chyba nigdy słońca . Interesuje się sporo wizażem i maluje się klasycznie smooky eyes , podkreślam brwi i kości policzkowe . Z racji , że jestem naturalnie jasną blondynką to nie widać u mnie opalenizny choć pół lata spędziłam na plaży . Z drugim spotkałam się po 12 h pracy więc go ostrzegałam , że nie będę wyglądać perfekcyjnie , ale mówił , że jemu to nie przeszkadza . Byliśmy się czegoś napić i nawet się skończyło buziakiem (nic więcej) . Mówił , że bardzo mu się podobam i miło spędził wieczór . Ale po spotkaniu już się nie odezwał . Ja napisałam do niego i zaczął kręcić , że on nie ma fb . A potem , że ja wymagam aby on ze mną się wiązał po jednym spotkaniu co jest kompletną bzdurą ! Z trzecim spotkałam się na spacer , sporo starszym . Jednak on szaleńczo zakochany w mojej rówieśniczce , ale zdecydowanie patologicznej lasce . Zaprosił mnie do kina (odwołał) ale jednak stwierdził , że potrzebuje czasu aby o niej zapomnieć . Choć on by chciał do niej wrócić . Z ostatnim spotkałam się wczoraj . Jest pilotem i dużo podróżuje po świecie , przegadaliśmy prawie 4 h i ogólnie dobrze nam się rozmawiało . Jednak dzisiaj wysłałam mu linka dotyczącego wczorajszej rozmowy a on stwierdził , że ma dużo rzeczy na głowie dzisiaj i mnie zbył . aaa jeszcze piąty był , poszliśmy do parku , porozmawialiśmy nawet mnie na rękach nosił , ale po godzinie stwierdził , że jest senny i idzie do domu . Odwiózł mnie i tyle ... Co jest ze mną nie tak ?? Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 1 września 2015, 11:13 Był piąty, dziesiąty.... Desperacją od ciebie bije...jakoś Dołączył: 2012-03-13 Miasto: Warszawa Liczba postów: 9592 1 września 2015, 11:16 Myślisz, że na to pytanie odpowie Ci ktoś, kto Cię kompletnie nie zna? Może to dobrze, że żaden z tych facetów nie znalazł w sobie odwagi, by to kontynuować, bo może nie w Tobie jest problem? A może jest, ale o to pytaj przyjaciółkę, mamę, kogoś, kto dobrze Cię zna i potrafi szczerze powiedzieć Ci, co mu się w Tobie nie podoba - jest szansa, że tak odbierają Cię inni ludzie. Dołączył: 2015-01-21 Miasto: Kraków Liczba postów: 232 1 września 2015, 11:16 Faceci wyczuwają desperatki i trzymają się od nich z daleka. soleila1992 1 września 2015, 11:17 jestes desperatka a faceci od takich uciekaja;/ zawsze oni proponowali spotkanie czy ty naciskalas na spotkanie? jesli to drugie to nie dziwie sie ze wszyscy wieja od ciebie:D nieznajomanieznajoma Dołączył: 2014-03-23 Miasto: warszawa Liczba postów: 1321 1 września 2015, 11:18 Nie sądzę abym była desperatką . Rozmawiam z nimi na luzie i na nic nie naciskam . Nie chce jeszcze ślubu ani dzieci . Myślę o życiu poważnie i rozsądnie . Chciałabym dobrze poznać faceta zanim się z nim zwiążę . nieznajomanieznajoma Dołączył: 2014-03-23 Miasto: warszawa Liczba postów: 1321 1 września 2015, 11:19 jestes desperatka a faceci od takich uciekaja;/ zawsze oni proponowali spotkanie czy ty naciskalas na spotkanie? jesli to drugie to nie dziwie sie ze wszyscy wieja od ciebie:Dhmm w jednym przypadku ja w pozostałych oni . Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 1 września 2015, 11:21 Może nie maluj na co dzień (tymbardziej, że jesteś blond) smokey eyes, może to cie szpeci kto wie co jest nie tak. nieznajomanieznajoma Dołączył: 2014-03-23 Miasto: warszawa Liczba postów: 1321 1 września 2015, 11:23 nainenz napisał(a):Może nie maluj na co dzień (tymbardziej, że jesteś blond) smokey eyes, może to cie szpeci kto wie co jest nie naturalną jasną blondynką odnośnie karnacji , ale farbuje włosy na czekoladowy brąz . Zawsze facetom podobało się to jak podkreślam oczy , bo nie był to look drama . Dołączył: 2010-11-30 Miasto: Apple Tree Liczba postów: 51659 1 września 2015, 11:23 dziewczyny maja racje -powialo desperacja piaty, dziesiaty .. faceci lubia zdobywac dziewczyny, a nie odwrotnie. nikt nie lubi upierdliwych bab, a skoro ktorys z tych facetow stwierdzil, ze chcialas sie z nim zwiazac po pierwszym spotkaniu to na jakiejs podstawie musial to stwierdzic .. wyluzuj troche. daj sie komus poderwac. byc moze nie trafilas na opowiedniego faceta, a byc moze po prostu odstraszasz facetow zbyt desperackim zachowaniem. nic na sile, pamietaj. bez sensu wiazac sie z kims z braku laku. przestan desperacko szuakc faceta, a na pewno sam znajdzie sie taki, ktory bedzie Toba zainteresowany

czemu nie oprze się żaden facet