avgust - U Kninskoj krajini protesti zbog hapšenja Jove Opačića. avgust - Novčanica od 500.000 dinara ("ratna novčanica" jednostavnijeg dizajna, spomenici na Kozari i Tjentištu, ljubičaste nijanse); datum izdanja "VIII 1989" nosi još jedna "ratna novčanica", od 2.000.000 dinara (spomenici na Kozari i u Šumaricama ). 18.
Mata - M [TEKST]© Nie mam praw do muzyki użytej w tym filmie. Wszelkie prawa należą do wykonawców utworu. Nuta: https://www.youtube.com/watch?v=MtNG3zAhsP0&a
Mata - JESTEM POJ384NY (TEKST)- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -💦 Zostaw Suba oraz łapkę w górę 👍- ORYGINAŁ
Oglądaj CANAL+ online na dowolnym urządzeniu: https://www.canalplus.comUzyskaj dostęp do serwisu: https://kup.pl.canalplus.com/oferta-onlineBądź na bieżąco z
Patointeligencja is the new single from Mata taken from the album '100 dni do matury'. This is the list of 15 songs contained into the album. You can click on one to see the corresponding lyrics and translations. This is a small list of songs created by that could be sung during the concert, including the name of the album from where each song
But they were still locked up for a motherfucking roach. [Bridge] It doesn't have to be like that. 2-0-4-0, M.A.T. for president, motherfucker. [Outro] Why the fuck is this cop frisking me. I have
8c44cj. Mata wrzucił wczoraj nowy kawałek – PATOPROHIBICJA, a my dzielimy się garścią przemyśleń związanych z tą niezwykle ważną społecznie piosenką. My to… W grudniu 2019 w sieci pojawiła się Patointeligencja, a rapowy półświatek zamarł. I nie tylko rapowy. Pisała o tym kawałku Wyborcza, pisał Vogue, pisało Polska Times. Dziennikarze prześcigiwali się w wykrzykiwaniu górnolotnych haseł, takich jak „hymn” czy „manifest” pokolenia. Marcin Flint w swojej recenzji zwrócił uwagę na „groźną liczbę mnogą” użytą w tekście piosenki i określił numer jako „medialny wyrzut sumienia klasy średniej”. Wspomniana liczba mnoga jest tutaj kluczowym hasłem, to przez wzgląd na nią Mata został podniesiony do rangi nowego wieszcza. Nie wypowiadał się tylko za siebie – mówił o doświadczeniu znacznej części reprezentantów swojej kategorii wiekowej. Kawałka słuchała cała Polska, a utożsamiał się z nim na poziomie osobistym pewnie co drugi młody odbiorca. Mata – Patointeligencja A ja byłam zdegustowana. Jestem wyznawczynią konserwatywnej szkoły rapu, „rapujący banan” to dla mnie oksymoron. Jasne, że Mata to nie pierwszy dzieciak z dobrego domu, który chwycił za majka – nie możemy umniejszać Łonie, nie możemy umniejszać Fiszowi. Ale pokuszę się o stwierdzenie, że jest pierwszym, który opisał zjawisko dobrowolnego i nieprzymuszonego schodzenia na złą drogę wśród osób, którym z racji urodzenia była ona odległa. „Są ludzie, którzy zabiliby za to, żeby być w twoim położeniu, a ty i twoi wyznawcy tak po prostu to marnujecie” – myślałam, słuchając Patointeligencji. Ale wszystkie moje zastrzeżenia były tylko i wyłącznie subiektywne. Obiektywnie od momentu pierwszego kontaktu z twórczością Maty wiedziałam, że ma talent. Zobacz także Quidditch zmieni nazwę, ponieważ Rowling jest transfobką Hip-hop na ekrany. „Zadra” wystartuje na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Córka Eminema, Hailie Jade, wspomina dorastanie przy sławnym ojcu Mata jest też po prostu dobrym – a jak na ten wiek, wręcz rewelacyjnym – raperem.– Marcin Flint dla CGM-u A było tak dobrze Różnych rzeczy się wymaga od raperów. Osobiście tekst nie musi do mnie trafiać, żebym określiła kogoś powyższym epitetem. Doceniam recenzje, które są dobrze napisane, nawet wtedy, gdy się z nimi nie zgadzam. Podobnie w przypadku nawijania – choć z tekstami Maty się nie utożsamiałam, to jednak nie mogłam zignorować faktu, że Polacy odłożyli na chwilę na bok słuchanie zmagających się z grafomanią hip-hopowych pretendentów. Zamiast nich na świeczniku znalazł się gość, którego linijki były celne, rymy dobrze poskładane, a charyzma nie do odmówienia. Dołożyłabym do tego zestawu jeszcze jedną część składową, za którą należą i należały mu się propsy. Jest nią, nomen omen, inteligencja. Ten artysta jest po prostu kumaty. Gdyby było inaczej, nie dostrzegłby tej smutnej prawidłowości rządzącej wśród dzieciaków z wyższej klasy średniej, o której jest Patointeligencja. Nie ma co do tego wątpliwości – 100 dni do matury zasługuje na miano jednego z najważniejszych debiutów w historii polskiego rapu. Przebieg kariery Maty zapowiadał się naprawdę obiecująco. Niestety, dalej otrzymaliśmy Młodego Matczaka, który może nie był albumem słabym, ale z pewnością nie dorównał poziomem swojemu poprzednikowi. Lecz to jeszcze jest nic. W pewnym momencie raper zszedł na drodze swojego image’u w stronę, którą najlepiej może oddać kolor zielony. Zmienił ksywę na Skute Bobo, zaczął coraz intensywniej nawiązywać do konopi w swoich tekstach, symbol tej rośliny stał się nieodzownym elementem jego ubioru. Spoko, trop w polskim rapie stary jak świat. Marihuana niemal zasługuje na bycie zaliczoną do fundamentalnych elementów kultury hip-hopu – miała i ma w niej ogromną rzeszę wyznawców. Nie byłoby w tym nic takiego, gdyby nie ogromna muzyczna i wizerunkowa klapa, jaką były trzy kawałki nagrane wspólnie z Young Leosią. Zwrot o 180 stopni Ja wtedy w Matę szczerze zwątpiłam i wiem, że nie byłam w tym odosobniona. Te piosenki były straszne. Mało tego – ich wydanie zaanonsowało rozpoczęcie działalności Fundacji 420, która u swoich podstaw ma same pozytywne i potrzebne społecznie założenia, jednak ich egzekucja wypadła… tragicznie. Celem Maty była poprawa wizerunku konopi – chciał udowodnić, że to nie jest roślina tak zła i groźna, jak się powszechnie uważa. Zamiast tego wyszła mu swoista antyreklama tej używki. Używki, o której trzeba powiedzieć, że ma tyle samo zalet, co wad. Te drugie występują przede wszystkim przy nadmiernym korzystaniu z jej dobrodziejstw. Zaczęło mi się wydawać, że raper reprezentuje grono osób, które nie potrafią z niej rozważnie korzystać, co rzutuje na jakość jego pisania, która poleciała na łeb, na szyję. Aż do momentu, gdy… Mata – PATOPROHIBICJA Wyszła PATOPROHIBICJA. Po odsłuchu tego kawałka straciłam cały wcześniejszy obiektywizm – przestałam mieć do Maty neutralny szacunek. Zrozumiałam, tym razem już subiektywnie, na czym polega jego fenomen. Raper ponownie zaserwował swoim słuchaczom komentarz społeczny, tym razem na temat, który jest mi bardzo bliski. Depenalizacja konopi to prawie tak samo oczywista oczywistość, jak małżeństwa jednopłciowe. Warszawiak nie nagrał kolejnego generycznego traczka, którego przyjemnie się słucha po joincie – wydał zamiast tego cholernie istotny, polityczny manifest. To jest piosenka, którą powinien usłyszeć każdy, a w szczególności polscy prawodawcy. Matczak po prostu pluje w tym kawałku faktami. Chcemy z tym łazić, się bawić i zdepenalizować Funkcjonująca obecnie w Polsce tytułowa prohibicja konopna to rozwiązanie prawne, które nie posiada ani jednej zalety. A Mata wypunktował bezbłędnie wszystkie tragiczne żniwa, które zbiera. Tutaj długo można by wymieniać: dentyści, artyści, farmerzy, słowem – szanujący się obywatele, którzy za posiadanie „chwasta, co rośnie na każdym polu” lądują za kratami. Fakt, że diler w przeciwieństwie do sprzedawcy w sklepie nie zapyta Twojego dziecka o dowód, gdy będzie chciało konopie zakupić. Wysokie statystyki użytkowania tej rośliny są o wiele mniejsze w państwach, gdzie ją zdepenalizowano. Jesteśmy, jako pokolenie, źli. Polski system prawny krzywdzi nas i naszych najbliższych. Mata ponownie nie wypowiada się tylko za siebie, ponownie pokusił się o stanowisko wieszcza. I znów pokazał, że jak mało kto potrafi odnaleźć się w tej roli. Dostaliśmy świetnie napisany i świetnie wyprodukowany kawałek, który fenomenalnie podsumowuje otaczającą nas smutną rzeczywistość. Niech to się niesie, niech idzie w Polskę, niech edukuje i uświadamia. Mata – long time, no see, super Cię widzieć z powrotem w formie. Mata, fot. kadr z klipu „Schodki” Mata wrzucił wczoraj nowy kawałek – PATOPROHIBICJA, a my dzielimy się garścią przemyśleń związanych z tą niezwykle ważną społecznie piosenką. Zobacz także Quidditch zmieni nazwę, ponieważ Rowling jest transfobką Hip-hop na ekrany. „Zadra” wystartuje na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Córka Eminema, Hailie Jade, wspomina dorastanie przy sławnym ojcu My to… W grudniu […] Wiemy, gdzie są najlepsze koncerty. Sprawdź! 20 PLN
Mój ᴢiᴏmᴏ ᴡ 1 LO ᴢjarał Amsterdam pierᴡsᴢeɡᴏ ᴡrᴢeśniaPᴏ tᴏ by naᴜᴄᴢyᴄieƖka myśƖała, że tak jᴜż ten ma ᴢ natᴜryNᴏ i dᴏ matᴜry móᴡił jej, że tᴏ aƖerɡiaMój ᴢiᴏmᴏ miał piersióᴡe, którą ᴜᴢᴜpełniałW termᴏsie trᴢymał ᴡóde i śᴄiemniał prᴏfesᴏrᴏm, że tᴏ herbaDᴏm, sᴢkᴏła ᴡ ᴢłᴏtóᴡie, dᴏm, sᴢkᴏła ᴡ ᴜberkaᴄhMój ᴢiᴏmᴏ ᴢ mym ᴢiᴏmem ᴢa pieniądᴢe staryᴄhNa białyᴄh tyᴄh sᴢkᴏłaᴄh pykaƖi ᴡ pᴏkerkaMój ᴢiᴏmᴏ ᴄᴏś ᴡyɡrał, mój ᴢiᴏmᴏ ᴄᴏś prᴢeɡrałMój ᴢiᴏmᴏ ᴢ mym ᴢiᴏmem ᴡaƖiƖi ᴡiaderkaNa piętnastkaᴄh nᴏ i dᴡᴜdᴢiestkaᴄhI ᴡiᴏsna ᴢa bᴜdą, a ᴢimą, ɡdy ᴢimnᴏ na dᴡᴏrᴢeTᴏ kitraƖi się pᴏ łaᴢienkaᴄhMój ᴢiᴏmᴏ miał sᴜpreme, mój ᴢiᴏmᴏ miał bape'aMój ᴢiᴏmᴏ na ᴜrᴏ dᴏstał te kƖᴜᴄᴢyki ᴏd merᴄaNa ᴄᴢarnᴏ ᴜkry sprᴢątały mᴜ penthᴏᴜseMój ᴢiᴏmᴏ ᴄhᴄiał ᴡypłatę stareɡᴏ prᴢećpaćNie pykłᴏ, bᴏ była tak ᴡieƖkaŻe dᴜżᴏ prędᴢej by tᴜ kᴏpnął ᴡ kaƖendarᴢ (ej)Mój ᴢiᴏm się pᴏᴡiesił ᴡ syƖᴡestraA ᴄiąɡƖe pamiętam jak kradƖiśmy te fƖasᴢki ᴢ kerfaI jak je piƖiśmy na hejnał ᴏ 8:20I tak najebani na prᴢerᴡaᴄh, beᴢ prᴢerᴡy (ᴏh)I tak najebani na prᴢerᴡaᴄh, beᴢ prᴢerᴡyI tak najebani na Ɩekᴄjaᴄh, my tᴏ patᴏinteƖiɡenᴄjaMy tᴏ! My tᴏ!PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄjaMój ᴢiᴏmᴏ ᴡaƖił here słᴜᴄhająᴄ KaᴢikaCentraƖne meneƖe, rᴏdᴢiᴄe i sᴢpitaƖOjᴄieᴄ był makƖerem a mama ƖaᴡyeremI ɡrᴜbe pᴏrtfeƖe, ᴄᴏ ᴄhᴜdły ᴡraᴢ ᴢ nim na ᴏdᴡykaᴄhMój ᴢiᴏmᴏ ᴢnajᴏmej pᴏdaᴡał kᴜtasa ᴡ kibƖᴜ dƖa inᴡaƖidóᴡ, ᴢłᴏtyᴄh tarasaᴄhMój ᴢiᴏmᴏ ᴡ pryᴡatnym ɡimnaᴢjᴜm kᴏƖeżanᴄe ᴢ łaᴡki spłᴏdᴢił dᴢieᴄiakaA rᴏk ᴡᴄᴢeśniej na prᴢyrᴄe, ᴄała nasᴢa kƖasa śmiała się ᴢ pipki, jajᴏᴡᴏdóᴡPƖemnikóᴡ, pᴏᴄhᴡy i siᴜsiaka (ha, ha)Mój ᴢiᴏmᴏ ᴡaƖił te dᴏpy, mój ᴢiᴏmᴏ nie ᴜmiał się ᴜᴄᴢyć beᴢ kᴏkiSkᴏńᴄᴢył jak miał 13 tyᴄh ᴡiᴏsen i kᴜrᴡa nie pᴏᴡiem ᴄᴢy żyᴄie ᴄᴢy nᴏsyMój ᴢiᴏmᴏ pᴏdpierdaƖał xany ᴏd mamy ᴢ sᴢafki ᴢ ƖekamiNie daƖi mᴜ stypendiᴜm, nᴏ bᴏ ɡᴏ ᴢłapaƖi jak Ɩatał naćpanyPᴏ jednym ᴢ OFFᴏᴡyᴄh FestiᴠaƖi, mój ᴢiᴏmᴏ miał ᴢaᴡsᴢe ten ᴄᴢerᴡᴏny pasekI ᴢaᴡsᴢe miał ᴄᴢerᴡᴏne ɡałyMój ᴢiᴏmᴏ ᴢ mym ᴢiᴏmem ᴢ kᴏƖeżanką ᴢ kƖasy na ᴡyjeźdᴢie sᴢkᴏƖnymW dᴡa baty jebaƖi, mój ᴢiᴏm na ᴏdᴡaɡę pierdᴏƖnął 3 piᴡka ᴡ pᴜbieW Lᴏndynie prᴢed interᴠieᴡ na Kinɡsa, mój ᴢiᴏmᴏ się dᴏstał na OxfᴏrdA ᴄałe Ɩiᴄeᴜm raᴢ piɡᴡa, raᴢ ᴡiśnia, raᴢ ᴄᴢystaMój ᴢiᴏmᴏ ᴡ tᴏyᴏᴄie ᴄᴏrrᴏƖƖi ᴡᴏᴢił tᴜ te pare basebaƖƖi i krysᴢtałI kaᴢał mi ᴢmienić ᴡ tym tekśᴄie marke sᴡeɡᴏ aᴜta, żeby prᴢed starymiTᴜ nie byłᴏ prᴢyps, mój ᴢiᴏmᴏ bandyta, mój ᴢiᴏmᴏ ᴢᴏᴏfiƖ, mój ᴢiᴏmᴏ artystaMój ᴢiᴏmᴏ pedᴏfiƖ, mój ᴢiᴏmᴏ nekrᴏfiƖ, mój ᴢiᴏmᴏ inteƖektᴜaƖista, my tᴏ patᴏinteƖiɡenᴄjaMy tᴏ! My tᴏ!PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄja (My tᴏ!)PatᴏinteƖiɡenᴄjaMy tᴏ patᴏinteƖiɡenᴄja, KatᴏƖiᴄkie prᴢedsᴢkᴏƖa, strᴢeżᴏne ᴏsiedƖaKᴜratᴏr anɡieƖski i ɡeɡra, kᴜratᴏr, diƖerka dƖa spᴏrtᴜ, nie pᴏ tᴏ by prᴢetrᴡaćSᴢkᴏła kᴏrtᴜ, dᴏdatkᴏᴡe ᴢajęᴄia, kᴏrki, bᴜteƖki i Ɩeki na ᴢdjęᴄiaᴄhA ᴢaś perełka ᴡ pƖenerkaᴄh, rᴢᴜᴄamy ᴄhᴜjami i nie jemy mięsaDᴏbrᴢe ᴡyᴄhᴏᴡani, ᴡᴄiąɡana jest kreska ᴡ baᴡełnianyᴄh sᴡeterkaᴄh (ᴏ)My tᴏ patᴏinteƖiɡenᴄja, my tᴏ patᴏinteƖiɡenᴄjaW ᴡakaᴄje pᴏd paƖmą aƖbᴏ na jęᴢykᴏᴡym ᴄampaᴄh
First verse] My homie got stoned on his first day of highschool to fool his teacher into thinking that it's natural that his eyes are bloodshot like that. He kept telling her it's because of an allergy until he graduated. My homie had a flat bottle (of alcohol) which he kept refilling. He had a thermos filled with vodka. but kept lying to his teachers that it's tea. He would travel to school by taxi or Uber. My two homies would play poker for their parents' money during school skiing trips. My homie won some, my homie lost some. My two homies smoked hydro during recess at the back of a school building. At winter time they would hide in bathrooms. My homie had Supreme and Bape garms. My homie got a Merc for his birthday. Some Ukrainians used to clean his penthouse. My homie wanted to spend his father's whole salary on drugs but his old man was making too much. He would kick the bucket trying. My homie hung himself on New Year's Eve. I still remember how we would steal alcohol from Carrefour and down them (bottles) in one go. We were shitfaced during breaks all the time. We were shitfaced during breaks all the time. And in class too. We're the demoralized intellectuals.[Chorus]x7 We're the demoralized intellectuals![Second verse] My homie would shoot heron while listenin' to Kazik. Railway station, dossers, parents and hospital. His father was a broker and mother was a lawyer. They had fat wallets which would get thinner and thinner, as would their son after all them rehabs. My homie would get his dick sucked by a female friend in the disabled toilet in Golden Terraces. My homie who was studying in a private junior high school got one of his classmates knocked up. A year before that our whole class would laugh about muff, fallopian tubes, sperms, vagina or willy during biology classes (ha ha). My homie was taking designer drugs, my homie couldn't study without coke. I won't tell you what happened to him. My homie would steal Xannies from his mother's drug cabinet. He didn't get a scholarship because he was caught high after one of them OFF festivals. Each year my homie would receive Principal's Honor Roll even though he was rollin' blunts all the time [play on words] My two homies and their classmate had a threesome during a school trip. My homie drank three beers in a pub to pluck up his courage before an interview in King's College. My homie was accepted to Oxford university even though he was drinking vodka all through high school. My homie was carrying few baseball bats and some mephedrone in his Toyota Corolla. He told me to change the car brand in the lyrics so that his folks won't find out. My homie is a thug, my homie is a zoophile, my homie is an artist. My homie is a pedophile, my homie is a necrophile, my homie is a highbrow. We're the demoralized intellectuals.[Third verse] We're the demoralized intellectuals, catholic kindergartens and gated communities. English and geography contests, probation officer, slinging for fun, not because we're strugglin'. Schools, tennis courts, extra-curricular activities, private lessons. We're drinking beers in the open air and throwing F-bombs. We're well-mannered, snorting lines dressed in cotton sweaters. We're the demoralized intellectuals. We're the demoralized intellectuals. We're spending holidays under palm trees or at the language camps. Open'er Festival in Sopot or MDMA during Christmas. Salmon, jazz carols, silver Christmas tree, floor filled with presents. I've started doin' rap because I was fuckin' fed up with this warmth and beauty. I've started doin' rap because I was fed up with this beauty and warmth. I never wanted to be white and I wanted to be gangsta. I wanted to be from the block, from the ghetto. Fuck my parents for providing quite well for me. I've started doin' rap because I was fed up with this beauty and warmth. I never wanted to be white and I wanted to be gangsta. I wanted to be from the block, from the ghetto. Fuck my parents for all the sacrifices they were ready to make for me.
Co się stanie, kiedy młody chłopak z dobrego domu, uczęszczający do jednego z najlepszych liceów w Warszawie, syn wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego nazwie się „patointeligencją” i ujawni jak hardkorowo wygląda życie jego i jego znajomych? Od dwóch dni o reprezentancie SBM Label mówią i piszą wszystkie media. Na temat najnowszego singla Maty wypowiedziały się nie tylko osoby ze środowiska, jak np. Peja, ale także muzycy, pisarze, a nawet jeden polityk. Udostępniony dwa dni temu nowy singiel Maty „Patointeligencja” obala mit „grzecznych chłopców z willi” i rzuca na wyidealizowany obraz zupełnie nowe spojrzenie. Kawałek zwiastujący album „100 dni do matury” odtworzono już 1,5 miliona razy i trafił on na pierwsze miejsce Karty Na Czasie na Youtube. O raperze i jego singlu zrobiło się naprawdę głośno. – W tym tygodniu, w którym Olga Tokarczuk odebrała Nobla, Mata nagrał najlepszy polski tekst kultury, jaki słyszałam od dawna – napisała dziennikarka Małgorzata Halber. – Jeśli ten chłopak szczerze oddał stan serc i umysłów (części) dzieciaków z bogatych domów warszawskiej elity społecznej, to jest to cholernie smutne. Ale cieszy brak zgody na nihilizm. To daje nadzieję – skomentował polityk Krzysztof Bosak. O „Patointeligencji” wypowiedział się również Peja. – Uwierz, nie chcieliby pożyć życiem zwykłych ludzi. Dobrze natomiast, że taki kawałek powstał. Co prawda potwierdza tylko to, co już wiedziałem wcześniej, ale nawinięty z drugiej strony barykady sprawia, że jest autentyczny. Współczuję synkom. – napisał Poznaniak. Zbigniew Hołdys stwierdził, że singiel Maty, to coś na otrzeźwienie. Katarzyna Nosowska publikując numer na swoim facebookowym profilu, dołączyła do linku wiele czarnych serc, a Karolina Korwin-Piotrowska okrzyknęła numer mianem „wybitnego”. Marcin Flint ogłosił go „Gustawem” 2019 roku. Jak o raperze piszą inne portale? „Mata i jego Patointeligencja – młody raper udowodnił, że patologie to nie tylko wynik biedy i programów socjalnych” – „Mata – Patointeligencja. Syn znanego profesora robi rapy, „bo miał dość”?” – „Patointeligencja” – bogaty dzieciak z prestiżowego liceum nagrał numer, o którym mówią wszyscy – „Patointeligencja Maty to jeden z najważniejszych kawałków nowego pokolenia polskiego rapu. Dlaczego?” – „Ten kawałek podbija sieć. „Patointeligencja” pokazuje „prawdę” o dzieciakach z dobrych domów” – „”My to patointeligencja”. Rap z dziedzińca Liceum Batorego oburza absolwentów” – Wyborcza.
W “Patointeligencji” Mata demistyfikuje życie młodych osób z dobrych domów. Pokazuje, że chociaż z takowego pochodzi również doświadczał dziwnych, nieraz szokujących, sytuacji. Ma również wielu znajomych, którzy zachowywali się w sposób, który nie przystoi osobom uczęszczającym do prywatnych szkół. W wywiadzie na kanale mówił: Brzmi to żałośnie, ale miałem taki okres, że bolało mnie to, że jestem z bogatego domu. Tytułowa Patointeligencja to zestawienie dwóch przeciwstawnych słów: - członu “pato”, który wziął się od słowa “patologia” i zachowań, które społecznie są “przypisane” do osób z nizin społecznych - “inteligencja” czyli warstwy społecznej, która utrzymuje się z pracy umysłowej. Tradycyjnie inteligencja obejmowała nauczycieli, lekarzy, artystów, inżynierów i czasami też urzędników, obecnie – osoby zajmujące pozycje zawodowe, wymagające wyższego wykształcenia.
mata pato inteligencja tekst